* * * * *
Dawno mnie tu nie było, nie było ani czasu ani chęci chyba
Mieszkanie z D. zoskoczyło mnie pozytywnie, pomimo początkowych obaw, okazało się, że świetnie się dogadujemy
Po wielu perturbacjach P. póki co zniknął z naszego życia.
Uczucie do D. cały czas wzrasta, w końcu wydaje mi się, że to ten jedyny z którym chce spędzić resztę życia.
olka* 2010-05-07 :: 13:36:12
skomentuj (2)
* * * * *
D. dostał prace w Gda, w następnym tygodniu szukamy mieszkania dla nas
Bardzo się cieszę z takiego obrotu sprawy
I mam wielką nadzieję, że wszystko pięknie nam się ułoży :)
Temat P. ciągle gdzieś się przewija w naszych rozmowach a raczej kłótniach, jest to jedyna rzecz o którą się kłócimy...
Czasami sobie przypominam rozmowy z P. w któych mówi jak bardzo za mną tęskni i że nigdy nie myślał, że tak będzie tęsknił... W końcu miał być to niezobowiązujący romans żonatego faceta... Przed D. P. był jedyną osobą z którą znaliśmy swoje myśli nie wymieniając ani jednego słowa, lubił to co ja, interesował się tym co ja... Szkoda mi z tego zrezygnować, bo wiem, że stracę przyjaciela, bo chyba tak go teraz traktuję. Jak człowieka, który mnie zna i rozumie...
Na D. bardzo mi zależy, planujemy wspólną przyszłość dlatego powoli i systematycznie ograniczam swoja znajomość z P., chociaż nie powiem nie przychodzi mi to bez trudu...
olka* 2010-02-20 :: 00:45:55
skomentuj (1)
* * * * *
Jutro przyjeżdza do mnie D., więc wszystkie smsy od P. muszą zniknąć z mojego telefonu...
Nie wiem czemu nie mogę pozbyć się ich tak po prostu, nacisnąć usuń i wykasować, żal mi ich...
"Ja tęsknie nie tylko czasami ciagle chodzi mi po głowie kominek :) dalas mi jedno z najpiekniejszych wspomnien w zyciu :)"
"Mowilem :) przestan sie oszukiwac szalejesz za mna :) a powaznie mowiac ja tez nie moge przestac myslec o Tobie"
"Ola to jest zycie a nie podrecznik psychologii :) zycie jest bardziej pokrecone niz moda na sukces, tu rzeczy niemozliwe staja sie mozliwe jak spotkanie gdanszcznki z bialostoczaninem :)"
"(...) liczac jeszcze moja Corke mi zalezy na 3 Kobietach :) ja wole nasze 2 spotkanie jak chcialas mnie utopic i kominek :) oj tak kominek :)"
Nie wiem czemu... tak po prostu...
Zastanawiam się kiedy przestanę to rozpamiętywać... Co musi się stać żebym w końcu zapomniała... Przecież D. jest taki wspaniały...
olka* 2010-01-20 :: 00:52:25
skomentuj (1)
* * * * *
Mój związek z D. zaczął się cudownie, mimo poświęcenia znajomości z P. zaczął się cudownie.
5 godzinne podróże pociągiem żeby się zobaczyć, długie rozmowy na skype, miliony smsów, to wszystko sprawiło, że D. stał się dla mnie najważniejszym człowiekiem pod słońcem, byłam taka szczęsliwa z nim...
On wie wszystko o P. część sama mu powiedziałam reszty sam się dowiedział. Od tego czasu stara się mnie kontrolować. Z kim rozmawiam, o czym, czy aby nie dzwoni, czy aby nie pisze. Źle mi z tą kontrolą i tak jak na początku myślałam, że po paru łzach za P. jestem w stanie o nim zapomnieć tak teraz coraz częściej o nim myśle... Te ciągłe wyrzuty D. sprawiają, że myślę o P., czasami się do niego odzywam wspominając to co było. P nazywa to moimi chwilami słabości...
Mi zależy na 2 facetach, na D. i P. i chyba nic w tym momencie nie jest w stanie tego zmienić. P. zależy na 3 kobietach na żonie, córce i mnie... Stwierdziliśmy, że nasze życie jest bardziej skomplikowane niż moda na sukces...
D. to wspaniały człowiek, który mnie kocha i który zrobiłby dla mnie wszystko, tylko ja nie mogę czuć się jak w złotej klatce... Wszyscy go lubią, wszyscy się cieszą, że mam takiego faceta i że mam się go trzymać... A ja... myslę również o innym... Boli mnie to, że tak jest i czuję się winna, że wspominam to co było między mną a P...
Może to ta rozłąka tak na mnie działa, może ta kontrola ze strony D., a może zbliżający się okres i za pare dni wszystko wróci do normy ?
olka* 2010-01-17 :: 02:41:50
skomentuj (3)
* * * * *
D. szuka pracy w G., chcę się tu przeprowadzić dla mnie...
Ja mimo tego iż bardzo tego chce i bardzo się z tego cieszę mam pewne obawy...
Czy jak on tu będzie na codzień, będziemy mieszkać ze sobą czy nie stanie się tak jak zawsze ?
Że się popsuje, że mi odbije, że będzie mnie denerwował...
Teraz kiedy mam więcej wolnego to się widujemy, 2 razy w miesiącu, tęsknimy za soba, cieszymy się sobą. Ale czy będzie tak jak będziemy mieli siebie na codzień... ? Bardzo chciałąbym mieć go na codzień. Budzić się i zasypiać przy nim, spędzać z nim czas i robić wiele rzeczy, ale jak zwykle mam pewne obawy...
olka* 2009-12-25 :: 03:28:09
skomentuj (2)
Layout by
Zjfk for
Layout4you